środa, 29 kwietnia 2015

Wspólnie, nie tylko jednocześnie

Koledze, który jest filozofem, posłałem swój tekst pt. „Filozof i wilk.”
Kolega tekst przeczytał i odpisał mi tak: - No cóż, nie chciałbym być wilkiem.
Próbowałem zrozumieć, dlaczego ten mój kolega nie chciałby być wilkiem i wolałby być człowiekiem. Próbowałem zrozumieć, dlaczego ja też wolałbym być człowiekiem. Nie wiem, czy zrozumiałem, ale spróbuję jakoś odpowiedzieć na pytanie z tytułu tego tekstu, który teraz czytacie, aczkolwiek nie będzie łatwo – kto nie wierzy, że to nie jest proste, niech spróbuje napisać swój tekst.
Trudność polega między innymi na tym, że mówiąc o zwierzętach nie umiemy uciec od antropomorfizowania. Wiemy, jak to jest być człowiekiem, ale – jak starał się wykazać Thomas Nagel – nie wiemy, jak to jest być nietoperzem. Z kolei Scott Atran pisze tak:
„Jesteśmy w stanie poddać obserwacji na przykład złote rybki i na podstawie ich zachowania wywnioskować, że najprawdopodobniej nie powodują nimi te same struktury pojęciowe co nami. Nie możemy jednak z taką łatwością wywnioskować, w jaki sposób struktury pojęciowe złotych rybek są różne od naszych, ani nawet jakie struktury pojęciowe, o ile w ogóle jakieś, mogą one posiadać.”
Nie wiemy, jak to jest być zwierzęciem i wszystko, co wiemy o zwierzętach, wszystkie spostrzeżenia dotyczące zwierząt, odnosimy do swojego, ludzkiego życia.
Wydaje mi się, że ludzie głównie dlatego wolą być ludźmi, niż zwierzętami, że nie wyobrażają sobie, iż mogliby prowadzić życie takie, jakie prowadzą zwierzęta. Chodzi o rzeczy takie, jak to, że zwierzęta muszą chronić się przed drapieżnikami, a jak są drapieżnikami, to muszą zabijać i jeść surowe mięso, do tego zwierzęta, nie licząc domowych, mieszkają pod gołym niebem, albo w wodzie, mają tylko to jedno jedyne ubranie, które dała im natura itd. Poza tym zwierzęta nie mają dostępu do wielu zjawisk, które wynaleźli ludzie; zwierzęta nie żyją w społecznościach zorganizowanych tak, jak społeczność ludzka, nie mają systemu ubezpieczeń, nie mają własności, którą mogą pomnażać albo sprzedać, nie inwestują w swoje życie tyle, ile inwestują ludzie, w związku z czym pozbawione są profitów z tych inwestycji.
Dla mnie najważniejsza różnica między zwierzętami i ludźmi polega na tym, że zwierzęta nie mają umysłów zdolnych do stworzenia języka i wielu innych zjawisk, które składają się na to, co określamy mianem kultury. Zwierzęta pod pewnymi względami nie są w stanie żyć na poziomie, na którym żyją ludzie i nie chodzi tu o poziom materialny.
Michael Tomasello utrzymuje, że myślenie ludzkie na tle myślenia pozostałych zwierząt jest wyjątkowe dlatego, iż oparte jest na kooperacji. Tomasello prezentuje hipotezę współdzielonej intencjonalności i podkreśla, że do współdzielenia intencjonalności zdolni są tylko ludzie. Mówiąc w największym skrócie – wydaje się, że myślenie jest czynnością całkowicie jednoosobową – i jest, ale nie w przypadku ludzi. Tomasello ludzkie myślenie porównuje do nowej melodii, która została zaimprowizowana przez jednego człowieka, a zatem jest to rezultat pracy kogoś działającego samotnie, niemniej jednak melodia ta wykonywana jest na instrumencie stworzonym przez innego człowieka. Co więcej – autor melodii lata całe uczył się od innych muzyków, ćwiczył z nimi, swoją melodię osadził w określonej tradycji, wykorzystując dorobek swoich poprzedników i wreszcie trzymał się konwencji określonego systemu dźwiękowego.
O wspólnej intencji (czy wspólnym celu) Tomasello pisze:
„W celu sformowania wspólnego dla ciebie i dla mnie celu (lub wspólnej intencji), jakim jest wspólne upolowanie byka, (1) moim celem musi być złapanie byka wspólnie z tobą; (2) twoim celem musi być złapanie byka wspólnie ze mną oraz, co najważniejsze; (3) musimy posiadać obopólną wiedzę, czyli wspólny grunt, że obaj wiemy o swoich celach.
Ważne jest, aby nasze cele nie sprowadzały się do złapania byka, lecz żeby było to złapanie byka wspólnymi siłami. Jeżeli każdy z nas będzie chciał złapać byka osobno (nawet jeśli obaj o tym wiemy), to będziemy mieli do czynienia z dwoma osobnikami polującymi jednocześnie, ale nie wspólnie.”
Aby móc współdzielić intencje z kimś innym, trzeba mieć określone instrumenty poznawcze. Człowiek takie instrumenty ma, w efekcie czego postrzega innych agensów, czyli wykonawców czynności w zdaniu określanej orzeczeniem, jako tych, którzy posiadają własne intencje. Opierając się na rozmaitych badaniach można zasadnie przyjąć, że poza człowiekiem także pozostałe człowiekowate zdają sobie sprawę z tego, że inne osobniki mogą być agensami posiadającymi intencje, niemniej jednak żadne zwierzęta nie wypracowały sobie tego, co nazywamy kulturą. Tomasello pisze:
„Można postawić tezę, że kluczową różnicą jest fakt, że ludzie nie tylko rozumieją, że inni mogą być agensami posiadającymi intencje, ale ponadto współpracują z innymi w ramach aktów współdzielonej intencjonalności, obejmujących zagadnienia sięgające od kooperatywnego rozwiązywania problemów, po złożone instytucje kulturowe.”
Ludzie współdzielą intencje z innymi w małżeństwie, w rodzinie, w polityce, w pracy i w wielu innych obszarach. Orkiestra symfoniczna zagra najpiękniej wtedy, gdy wszyscy muzycy będą grać wspólnie, a nie tylko jednocześnie. Małżonkowie osiągną szczyt swoich możliwości tylko wtedy, gdy razem będą realizować wspólny cel. A drużyna piłkarska Liverpoolu, która w finale Ligi Mistrzów w roku 2005 przegrywała do przerwy z Milanem 3:0, nie zdobyłaby pucharu, gdyby chłopcy Rafy Beniteza nie zagrali razem.
Tomasello kładzie nacisk na to, że warunkiem koniecznym do współdzielenia intencji jest to, że ludzie muszą wiedzieć o tym, iż ci, z którymi mają współdzielić intencje, wiedzą o wspólnym celu. Ludzie muszą sobie wzajemnie powiedzieć o tym, że chcą mieć wspólny cel – nie ma innego sposobu. Owszem, ludzie mogą tego nie powiedzieć, mogą powiedzieć kłamliwie, ale mogą też powiedzieć prawdziwie. I to jest główny powód, dla którego wolę być człowiekiem, niż wilkiem czy jakimkolwiek innym zwierzęciem – to, że mogę współdzielić intencje z innymi ludźmi, że mogę realizować z nimi wspólne cele. Bo przecież są miejsca, do których żaden człowiek nie może dojść sam.

Bibliografia:

M. Tomasello. Historia naturalna ludzkiego myślenia. Copernicus Center Press. Kraków 2015.
S. Atran. Ewolucyjny krajobraz religii. Zakład Wydawniczy „NOMOS”. Kraków 2013.
T. Nagel. What is it like to be a bat?. The Philosophical Review LXXXIII, 4 (October 1974). http://organizations.utep.edu/portals/1475/nagel_bat.pdf. Polski tekst tu: http://www.utw.uj.edu.pl/documents/6082181/afa4b63f-9633-49dd-a94c-c6e68dd8c9ff.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz